LKS Kończyce Małe - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Transfery


Przychodzą:

Piotr Szwajlik !
Paweł Szpilarewicz !
Rafał Konieczny !
Bartosz Piksa !
Piotr Walęciak !
Edward Kokoszka (Trener) 

Odchodzą:

Patryk Pala !
Łukasz Agata !
Dawid Oźlański !
Grzegorz Chrystof !
Artur Wiak !

 

 

 

 

 

Logowanie

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

Puchar Polski z Beskidem
Ładowanie...

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. jonatan 96
2. Wojtek02 21
3. stepien4 6
4. Galbatorian1 0

Wydarzenia

Podsumowanie rundy jesiennej !

  • autor: zaki69933, 2014-11-09 16:46

Runda Jesienna za nami a co za tym idzie- czas na podsumowanie. Serdeczne podziękowania dla Bartka Górczyńskiego który bardzo profesjonalnie podszedł do tematu i wykonał kawał dobrej roboty, profesjonalizm w czystej postaci, Także nie będe przedłużał , Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu  Bartłomieja Górczyńskiego.

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ SEZONU 2014/2015

    Gdy emocje już opadły, parafrazując słowa znanej piosenki, można pokusić się o kilka słów podsumowania rundy jesiennej sezonu 2014/2015 skoczowskiej klasy „A”. Jaka była ta runda dla naszego zespołu? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, pewnie każdy zawodnik, trener, zarząd i sympatycy naszego LKSu mają co do tego swoje przemyślenia. W niniejszym podsumowaniu postaram się wskazać pozytywne i negatywne aspekty, które rzutowały na zajęcie ostatecznie 9. miejsca w minionych rozgrywkach, jak również dokonam ich zestawienia i spróbuję wyciągnąć kilka wniosków. Ale po kolei...

Wstęp

    Przed rozpoczęciem sezonu doszło do kilku poważnych zmian personalnych. Z klubem pożegnali się zawodnicy stanowiący w ostatnich sezonach trzon formacji defensywnej – Patryk Pala, który na zasadzie wypożyczenia trafił do rywala „zza miedzy” - Błyskawicy Kończyce Wielkie, Łukasz Agata oraz występujący również w linii obrony Grzegorz Chrystof, zasilając jako kapitan „C”- klasowe rezerwy III-ligowego GKSu Jastrzębie. Ponadto drużynę opuścili pomocnicy: Dawid Oźlański i Dawid Flejszman, a także Artur Wiak, który powrócił do Zrywu Bąków. Na rozbrat z piłką zdecydował się również napastnik Sebastian Kopel. W ich miejsce Zarząd Klubu pozyskał: Piotra Walęciaka – ofensywnego zawodnika Victorii Hażlach, dobrze znanego w Kończycach Małych Piotra Szwajlika (ostatnio: Iskra Iskrzyczyn), który jednocześnie objął funkcję trenera drużyn młodzieżowych oraz Rafała Koniecznego (powrót po epizodzie w Spójni Zebrzydowice). Do gry w naszym Klubie wrócili także: Bartosz Piksa (Orzeł Zabłocie) oraz Paweł Szpilarewicz (LKS Skrbeńsko). W trakcie rundy do kadry dołączył również Ksawery Najda. Dodatkowo, istotną zmianą było zatrudnienie (po raz kolejny na przestrzeni ostatnich sezonów) nowego szkoleniowca. W miejsce Pawła Fukali, który obecnie szkoli trampkarzy i juniorów Morcinka Kaczyce, Zarząd Klubu powierzył prowadzenie drużyny doświadczonemu trenerowi – Edwardowi Kokoszce (ostatnio: LKS Skrbeńsko).

Na „+”

1.    Gra w ofensywie

    Z pewnością w ostatnich sezonach zawodnicy naszej drużyny nie rozpieszczali kibiców     dużą ilością zdobytych bramek, jednakże w zakończonej rundzie jesiennej należy     odnotować niewątpliwy progres w tym zakresie. Dość powiedzieć, że seniorzy zdobyli w     niej 26 bramek (co przy 13 meczach daje łatwą do obliczenia średnią – 2 goli na mecz),     podczas gdy w całych (!) rozgrywkach ubiegłego sezonu ta sztuka udała się im tylko 28 razy     (w 23 meczach, nie licząc walkoweru za wiosenny mecz z Trójwsią Istebna). Z pewnością     do finalnego efektu bramkowego przyczyniła się znakomita runda Jakuba Kolondry (o czym     niżej) oraz wsparcie ze strony bardziej doświadczonych zawodników – Piotra Walęciaka (5     bramek) oraz Rafała Koniecznego (3 bramki). Oczywiście nie w każdym meczu skuteczność     dopisywała, to jednak liczba zdobytych bramek, jak i fakt, iż tylko w 1 meczu (ze Spójnią     Zebrzydowice) nie udało się pokonać bramkarza rywali, zasługuje na uznanie.

2.    Snajper z prawdziwego zdarzenia

    Jednym z bohaterów naszej drużyny (a myślę, że nawet skoczowskiej klasy „A”) był w     ubiegłych rozgrywkach 19-letni napastnik – Jakub Kolondra. Kuba zdobył 12 bramek (w     tym 4 z rzutów karnych), co dało mu ostatecznie 2.miejsce w klasyfikacji strzelców na     koniec  rudny jesiennej (ex-aequo z Rafałem Frankiem z LKS Goleszów). W tym miejscu z     pewnością należy Kubę bardzo pochwalić, bo choć miewał słabsze momenty, to w znacznej     mierze nasza gra ofensywna opierała się właśnie na nim. Tak skutecznym „napadziorem”     nasza drużyna nie mogła się poszczycić bodajże od czasów gry w naszym zespole Rafała     Dziadka, a to już okres dość odległy. Widać, że Kuba nabrał obycia w seniorskiej, „A” -     klasowej piłce i sądzę, że gdy tylko ustabilizuje formę, to będziemy mieli z niego pożytek     przez dłuższy czas. Wobec tego, na koniec tego wątku trzeba Kubie życzyć co najmniej     takiej samej skuteczności w każdej następnej rundzie, a być może w niedalekiej przyszłości,     możliwości sprawdzenia swoich sił w wyższej lidze.

3.    Mecze z „czołówką”

    Kto wnikliwie śledził zmagania naszej drużyny z zespołami, które na koniec rundy znalazły     się na szczycie ligowej tabeli – tj. Błyskawicą Drogomyśl, Spójnią Zebrzydowice i Wisłą     Strumień na pewno nie może ocenić ich przebiegu inaczej niż jako mecze wyrównane. Choć     ostatecznie nie przełożyło się to na efekt punktowy (1 punkt w 3 meczach), to sama gra w     tych spotkaniach była bardziej niż zadowalająca. Toczony na wyjeździe mecz z liderem z     Drogomyśla, pomimo okrojonego składu, miał niecodzienny przebieg, a nasza drużyna na     10 minut przed końcem remisowała 3-3, gdzie w przeciągu 6 minut potrafiła najpierw     zniwelować dwubramkową przewagę gospodarzy. Korzystnego rezultatu nie udało się     utrzymać do końca, ale zawodnicy  mogli schodzić z boiska z podniesionymi głowami.     Kolejne spotkanie ligowe z drużyną z wysokimi aspiracjami – Wisłą Strumień, rozegrane     zostało na naszym boisku. Zakończyło się ono, jak doskonale pamiętamy, remisem 2-2, co     jednak nie do końca zaspokoiło apetyty drużyny i kibiców. Wszak na kilka minut przed     końcem meczu prowadziliśmy 2-1, a wyrównanie padło po kuriozalnej i pechowej bramce     samobójczej. Drużyna ze Strumienia przyjechała pewna siebie i „jak po swoje”, a spotkała     się jednak z dużym oporem naszego LKSu. Bo choć goście wypracowali sobie przewagę w     posiadaniu piłki, to nie przełożyła się ona na sytuacje bramkowe, a mądrze broniący się nasi     zawodnicy mieli swoje okazje do podwyższenia rezultatu. Ostatni z serii meczów z rywalem     z samego”topu” odbył się na dobrze znanym kibicom obiekcie przy ul. Wojska Polskiego w     Zebrzydowicach. Odnotować wypada, że do rywalizacji z nami Spójnia przystępowała bez     żadnej porażki na koncie. Stan ten nie uległ zmianie po 90 minutach zaciętego pojedynku,     niemniej na pewno kosztowało to graczy Spójni wiele wysiłku i nerwów. Pierwsza    połowa, toczona z lekką przewagą gospodarzy, nie doprowadziła do wypracowania przez     nich klarownych akcji bramkowych. Wynik udało się im otworzyć po pięknym strzale z     dystansu, w samo „okienko” naszej bramki. Kto wie jednak jak potoczyłby się dalej ten     mecz, gdyby chwilę wcześniej w sytuacji „sam na sam” z popularnym „Dzikim” lepiej     zachował się Bartosz     Piksa. Druga odsłona rozgrywana w     znacznej mierze na połowie    Zebrzydowic to przysłowiowe „bicie głową w mur” w wykonaniu naszej drużyny, ale     również, przyznajmy, mądra gra w defensywie graczy Spójni. Tak więc po spotkaniu kibice     obu drużyn mogliby się zgodzić, że był to typowy mecz „na remis”, ale zakończony     zwycięstwem bardziej skutecznej tego dnia drużyny.
    Przebieg powyższych meczów z pewnością pokazał potencjał naszej drużyny, pomimo    mizernego efektu punktowego. W naszej pamięci zapadły zapewne dotkliwe porażki z    tymi klubami z rundy wiosennej, co w kontekście rywalizacji z nimi na boiskach od sierpnia      do października 2014 r., pozwoliło na zatarcie negatywnego wrażenia i podbudowanie wiary     we własne możliwości.

Na ”-”

1.    Gra w defensywie

    Tak jak wiele dobrego można było napisać o naszej grze pod bramką przeciwnika, tak     niestety pod naszą „świątynią” wyglądało to już dużo gorzej. Żadnego ze spotkań ligowych     nie udało się zakończyć „na zero z tyłu”, co nie wystawia dobrej noty zarówno obrońcom,     jak i bramkarzom. Zdecydowanie największą bolączką były stałe fragmenty ze strony     przeciwników. Liczba bramek straconych po rzutach wolnych, rożnych, a nawet wrzutach      piłki z autu była zatrważająca. Oczywiście, tracone (także w ten sposób) gole przekładały     się na wyniki, było tak np. w Pielgrzymowicach.
    Na pewno jakiś wpływ miały na taki stan rzeczy zmiany o których pisałem na wstępie.     Odejście z klubu podstawowych obrońców, brak wzmocnień w tej formacji, w efekcie gra     tylko 2 tych samych zawodników w porównaniu z ostatnim sezonem także nie było bez     znaczenia. Niemniej jednak te wszystkie czynniki nie powinny zaowocować aż tak kiepskim     wynikiem końcowym. I pomyśleć, że rok temu o tej porze mogliśmy się pochwalić 2.     najlepszą defensywą w „A” klasie... Jest nad czym pracować!

2.    Mecze derbowe

    Wydarzeniem bez precedensu była możliwość rozegrania derbowego trójmeczu. O ile smak     meczów derbowych ze Spójnią Zebrzydowice i Błyskawicą Kończyce Wielkie nasi kibice     mogli na nowo poczuć w ubiegłym sezonie, to mecz ligowy z Morcinkiem Kaczyce     pamiętali chyba jedynie nieliczni. Jakkolwiek wszystko rozpoczęło się wyśmienicie – od     zwycięstwa nad Błyskawicą Kończyce Wielkie, to jednak ostatecznie bilans meczów    wygranych zatrzymał się na tym spotkaniu. „Błysk” był bardzo zdeterminowany, ale presja     wyniku sparaliżowała chyba oba zespoły, stąd bardzo nudna 1. połowa. W drugiej klasę     pokazał popularny Rooney, zdobywając 2 gole i zapewniając radość sympatykom     naszej drużyny. O późniejszych meczach z drużynami z naszej gminy nie da się napisać     wiele dobrego... Mecz w Zebrzydowicach, opisany wyżej skończył się 2. pod rząd    porażką przy ul. Wojska Polskiego, co w XXI – wiecznej historii konfrontacji  naszej     drużyny ze Spójnią nie zdarzało się często. Oczywiście można powiedzieć, że Spójnia to     zespół klasowy, doświadczony i zgrany, co nie przypadkowo zaowocowało zajęciem     przez nich na koniec rundy pozycji     wicelidera. Każdy kto był na tym meczu widział     jednak, że dyspozycja drużyn w tym meczu     była zbliżona, a o wyniku zadecydowały     niuanse. Wielka szkoda, bo nie wiadomo kiedy okazja wywiezienia punktów z gorącego     terenu     się powtórzy... Z kolei długo wyczekiwany     mecz z Morcinkiem Kaczyce można      określić jako „miłe złego początki”. Bo choć otworzyliśmy wynik po bramce Kamila     Demczaka, to     późniejsza czerwona kartka dla tego     zawodnika i ponadgodzinna gra w     osłabieniu nie     przyniosły niczego dobrego... Młody zespół z Kaczyc pokazał charakter i nie     pozostawił naszej drużynie złudzeń... 3 punkty w pełni zasłużenie pojechały do Kaczyc.
    Spotkanie derbowe mają swoją specyfikę, wywołują niepowtarzalne emocje. Było tak i tym     razem. Jednakże w takich meczach, jak w żadnych innych obowiązuje zasada „nieważne     jak, ważne że zwycięsko”. Potencjału piłkarskiego nam nie brakuje, dlatego nasi zawodnicy     mogli się pokusić o więcej... Wobec tego ostateczna ocena tych konfrontacji jest negatywna.

3.    Niestabilna forma

    To chyba jedna z większych zmor naszych piłkarzy. Trudno wskazać kilka kolejek pod rząd     w których grali na równym poziomie. Mało tego, nawet podczas dobrych, zwycięskich     meczów zdarzały się im przestoje. Dlatego trudno przypomnieć sobie mecze, o którym     można było powiedzieć, że Kończyce Małe od początku do końca „rządziły i dzieliły” i     miały wynik pod kontrolą. Może takim chlubnym wyjątkiem był mecz u siebie z     Goleszowem, ale każdy obserwator tego spotkania pamięta, że przeciwnik w 2. części     meczu nie odpuścił mimo naszego 3- bramkowego prowadzenia. Dlatego wygrana w tym     meczu, jak i w innych nie przyszła łatwo i trzeba ją było „wyszarpać”. Po wspomnianym     meczu z Kończycami Wielkimi wydawało się, że drużyna złapie wiatr w żagle... Niestety,     ostatnie 5 kolejek to tylko 4 zdobyte punkty w rywalizacji z drużynami zdecydowanie w     naszym zasięgu i ostatecznie miejsce w dolnej połowie tabeli.
    Jakie czynniki miały na to wpływ? Dekoncentracja? Braki treningowe? Trudno to    jednoznacznie zdiagnozować. Na pewno jednym z powodów były dość częste zmiany w    składzie. Obowiązki zawodowe, urlopy, kontuzje długo nie pozwalały trenerowi na    zestawienie w 2 kolejkach pod rząd takiej samej „jedenastki”. Przy dość szerokiej    kadrze można było jednak efektywniej te luki wypełnić. Ogólnie, chcąc grać o wyższe     miejsca w tabeli potrzebne są stabilność i koncentracja. Nie tylko w każdym kolejnym     meczu, ale w każdej kolejnej akcji. Bez tego w przyszłości będzie trudno o lepsze rezultaty.

Ogólne podsumowanie i wnioski

    Bardzo nie lubię podsumowywać rozgrywek po zakończeniu rundy/sezonu na zasadzie:    „gdybyśmy wygrali/zremisowali z tym i z tym to dzisiaj bylibyśmy na tym miejscu w     tabeli”. Trudno jednak nie zgodzić się, że gdyby udało się dowieźć do końca wygrane w     meczach: ze Strumieniem u siebie i w Pielgrzymowicach, to i ogólny obraz rundy byłby     dużo bardziej zadowalający. Wszak liczba 20-21 punktów dałaby nam 5.miejsce w tabeli,     bez konieczności oglądania się na strefę spadkową. Owszem, ktoś powie, że w lidze są na     chwilę obecną 2 drużyny odstające od reszty stawki – Pielgrzymowice i Olza Pogwizdów i     nie ma się czego obawiać. Moim zdaniem jest to jednak złudny spokój, ponieważ z „B”     klasy muszą zgodnie z regulaminem rozgrywek awansować 2 zespoły, a patrząc teraz na     tabelę „okręgówki” łatwo wydedukować, że w grę o utrzymanie  na wiosnę mogą (nie     muszą, na jesień mają do rozegrania jeszcze 4 kolejki) być zamieszane aż 3 drużyny z     Podokręgu Skoczów – Piast Cieszyn, Cukrownik Chybie i LKS Pruchna. To wszystko     powoduje, że w wiosenną batalię o utrzymanie w „A” klasie może być zaangażowanych     więcej     drużyn  niż mogłoby się wydawać (realnie patrząc mogą spadać nawet 3 zespoły). Za     naszymi plecami znajdują się przecież zespoły mocne – LKS Goleszów i Tempo Puńców,     więc walka oto, aby nie „zakręcić się” w okolicach 11-12 miejsca będzie bardzo zacięta. Z     drugiej strony, pozycja wyjściowa do walki o nawet 4. miejsce w tabeli na koniec sezonu nie     jest zła – od tego miejsca dzieli nas bowiem tylko 5 punktów, a środek tabeli jest bardzo     zagęszczony. Seria kilku zwycięstw pod rząd może nas oddalić na bezpieczną odległość od     drużyn zainteresowanych obroną przed spadkiem, jak i pozwoli zadomowić się w górnych     rejonach tabeli. Dlatego ogólny obraz rundy jesiennej sezonu 2014/2015 nie można     jednoznacznie ocenić ani pozytywnie ani negatywnie. Każdy jest świadomy naszego     potencjału, ale również i mankamentów. Patrząc łaskawym okiem – 17 punktów w rundzie     jesiennej „A” klasy nie zdobyliśmy dawno, ale punktów mogło i powinno być choć o kilka     więcej!
    Jak doskonale wiemy zimowa przerwa w rozgrywkach jest bardzo długa. Drużyny „A”     klasowe powrócą na boiska początkiem kwietnia 2015 r., a więc za 5 miesięcy... W tym     czasie w klubach może wiele się zmienić, na lepsze jak i na gorsze. Na pewno każdy kibic     LKS Kończyce Małe życzyłby sobie, aby w naszym zespole nastąpiły zmiany na lepsze.     Nie chodzi mi tutaj o zmiany personalne (choć tych jak wiadomo nie można wykluczyć), ale     zmiany w kilku nakreślonych wyżej, istotnych elementach gry. Każdy chciałby bowiem     oglądać wyłącznie taką grę naszego zespołu, jak w 2. połowie w Drogomyślu, 1. z    Goleszowem, w Puńcowie czy w Simoradzu z Pogórzem. Fajnie byłoby jednak napisać tak     w odniesieniu do całych spotkań, czy serii spotkań.
    Skoro (zakładam) każdego obserwatora poczynań naszej drużyny zadowoliłaby liczba 21     punktów (w przybliżeniu 20     % więcej niż obecnie), to myślę, że gdy każdy dołoży z siebie     te 20 % więcej- wkładu w treningi, podejścia do meczów, koncentracji, walki,    zaangażowania, to cel ten uda się osiągnąć. O te 20 % więcej apeluję też do Zarządu Klubu i     Kibiców! 20 % więcej wyrozumiałości i szacunku do serca wkładanego w grę dla dobra     Klubu. I nie chodzi mi tutaj o „głaskanie” kogoś po głowie. Ale „A” klasa to piłka     amatorska, każdy zawodnik poświęca na to swój wolny czas po pracy, nauce. I w    tygodniowym zabieganiu, pomimo dobrych chęci brakuje czasu na treningi, co przekłada się     na późniejsze, boiskowe poczynania. Wychodząc jednak w weekend na boisko w barwach     LKSu każdy dawał i daje z siebie wszystko na miarę własnych możliwości. Porażka,    słaba gra boli jednak każdego sportowca, a inteligentny i obiektywnie myślący człowiek     sam wie z czego się ona wzięła. I nie chodzi tutaj tylko o treningi. Nie trzeba zatem na     każdym kroku o tym przypominać, a w razie niepowodzeń „wieszać na kimś psy”. Wydaje     mi się, że nie tędy droga. Wyniki w     piłce amatorskiej buduje się atmosferą i    kolektywem. Póki tego nie stworzymy poprzez wzajemny szacunek (Zarządu, Piłkarzy,    Kibiców do siebie nawzajem) przejawiający się w     tym, że każdy na stadion przy ul.    Jagiellońskiej przychodzi chętnie, bo czuje się tam jak u     siebie w domu, to piłka w     Kończycach będzie dalej w stagnacji i pewnego poziomu nie przeskoczy.
    Oby na wiosnę w każdym meczu spełniały się słowa trenera, że „w tej lidze nie mamy z kim     przegrać”. I tego na koniec Wszystkim Zawodnikom, Trenerowi, Zarządowi i Kibicom LKS     Kończyce Małe życzę!


Aktualności

Uwaga! Football Manager 2015 ze zniżką!

  • autor: Administrator Futbolowo.pl, 2014-10-29 19:00

Dzięki współpracy ze sklepem internetowym muve.pl mamy zaszczyt zaproponować Wam już dziś Pre-order legendarnej gry, Football Manager 2015 ze specjalną zniżką! Zamów i graj już dziś w beta-wersję gry!


Sławomir Machej podsumowuje

  • autor: zaki69933, 2014-10-22 11:45

www.sportowebeskidy.pl

Piłkarzom z Drogomyśla nikt nie odbierze już miana najlepszej jesienią drużyny skoczowskiej A-klasy. Wygraną Błyskawicy, swojego zespołu również oraz inne wyniki 12. kolejki rozgrywek komentuje Sławomir Machej, szkoleniowiec Tempa Puńców.

– Zasłużone zwycięstwo w ostatnim meczu i mistrzostwo rundy jesiennej wywalczył zespół Błyskawicy Drogomyśl. Można się było spodziewać, że na finiszu Błyskawica szansy nie wypuści. Goście próbowali coś osiągnąć w Drogomyślu doświadczeniem, ale nie poradzili sobie.

W Zabłociu gra się ciężko. Wywieźć stamtąd jakiekolwiek punkty jest sukcesem. Udało się to Morcinkowi, którzy zmierza w dobrym kierunku. Sam chyba remis wziąłbym „w ciemno”.

To, że Wisła Strumień okazała się lepsza od zespołu z Ochab nie zaskakuje, ale wygrana na małym boisku beniaminka jest naprawdę warta odnotowania. Gościom udało się strzelić dwa gole do przerwy i to ustawiło spotkanie.

Ciężko o Olzie Pogwizdów powiedzieć coś pozytywnego. Ten zespół musi dotrwać do zimy i poszukać wzmocnień, żeby poprawić kiepską pozycję.

W Brennej też trzeba grać na boisku specyficznym, gdzie nie jest łatwo o punkty. Być może gospodarze ekipę Strażaka nieco zlekceważyli. Mamy tu niespodziankę, a drużyna z Pielgrzymowic nie poddaje się.

LKS Pogórze ma w swoim składzie zawodników, którzy indywidualnymi umiejętnościami są w stanie przesądzać o wynikach meczów. Goście postarali się i strzelili aż cztery gole. Szacunek!

Wiemy, jaką charakterystykę mają pojedynki derbowe. Jest w nich walka, walka i jeszcze raz walka. Ale teraz jej… nie było. Zaliczyliśmy taki „piknikowy” mecz. Do przerwy był remis, bo żaden z zespołów nie chciał przegrać. Pokerowa zagrywka z przesunięciem Tomka Morysa do ataku opłaciła nam się. Ktoś w końcu odważył się strzelać i stąd gole, których strzeliliśmy ostatecznie aż pięć.

Wyniki 12. kolejki:
Orzeł Zabłocie – Morcinek Kaczyce 1:1 (0:1)
LKS Goleszów – Tempo Puńców 2:5 (1:1)
Błyskawica Drogomyśl – Błyskawica Kończyce Wielkie 2:0 (2:0)
Beskid Brenna – Strażak Pielgrzymowice 1:1 (1:1)
LKS Pogórze – LKS Kończyce Małe 3:4 (1:4)
LKS ’96 Ochaby – Wisła Strumień 1:3 (0:2)
Olza Pogwizdów – Spójnia Zebrzydowice 0:5 (0:2)


Zła passa przerwana, niepotrzebna nerwówka.

  • autor: zaki69933, 2014-10-19 14:11

LKS Pogórze 3:4 (1:4) LKS Kończyce

5' 0:1  Jakub Kolondra (rzut karny- faulowany Piotr Szwajlik)
10' 0:2 Piotr Walęciak
21' 0:3 Piotr Walęciak
25' 1:3 Mateusz Wieja
36' 1:4 Piotr Szwajlik
83' 2:4 Mateusz Wieja
90' 3:4 Remigiusz Nowak

Skład: Górczyński-Chmiel,Janowski,MAchej,Gołka-Łasut(Najda),Szwajlik(Demczak),Górczyński,Piksa(Konieczny)-
Kolondra,Walęciak

Czerwona kartka 75' Jarosław Janowski (akcja ratunkowa)


Przedostatni akord. Niedziela w Simoradzu

  • autor: zaki69933, 2014-10-16 12:17

Już w najbliższą Niedzielę 19.10 o godzinie 11:30 w SIMORADZU nasza drużyna rozegra kolejny mecz o ligowe punkty. Tym razem naszym rywalem będzie LKS Pogórze które do tej pory zgromadziło 10 punktów (11miejsce). Drużyna grająca w kratkę która potrafi  przegrać aż 9:1 z Błyskawicą Kończyce Wielkie, ale również jest w stanie utrzeć nosa liderowi z Drogomyśla, lub wygrać na własnym boisku z GKS Kaczyce 4:3. Drużyna nieobliczalna z kilkoma indywidualnościami w składzie - Łukasz Strach, Mateusz Wieja czy Michał Heller. Naszą drużynę czeka naprawdę bardzo ciężki bój. Jeżeli chcemy powrócić na zwycięski szlak to ten mecz musimy koniecznie wygrać. 3 mecze bez zwycięstwa chluby nie przynoszą ale wierzymy, że z Simoradza wrócimy z Tarczą a nie na tarczy. 


Kokoszka: aż wstyd, że marnowaliśmy takie sytuacje

  • autor: zaki69933, 2014-10-15 09:58

Co ciekawego wydarzyło się na boiskach skoczowskiej A-klasy w 11. kolejce? Poszczególne rozstrzygnięcia komentuje Edward Kokoszka, szkoleniowiec piłkarzy LKS-u Kończyce Małe.

Duży wpływ na wynik naszego meczu w Pielgrzymowicach miała nasza nieskuteczność. W pierwszej połowie prowadziliśmy i stwarzaliśmy sobie sytuacje, których aż wstyd było nie wykorzystywać. Strażak to ostatni zespół w tabeli, ale powiem szczerze, że niejednemu zespołowi jeszcze punkty w tej lidze odbierze. Z tego względu przyjmuję ten remis. I choć nie jestem zadowolony, bo wygrać powinniśmy, to ekipa z Pielgrzymowic jeszcze pokaże na co ją stać, przede wszystkim, gdy będzie gospodarzem.

– W Zebrzydowicach duża niespodzianka, bo beniaminek zdołał wygrać z zespołem, który dotychczas punkty regularnie zdobywał. Po naszym meczu ze Spójnią myślałem, że ta drużyna już do końca wygra wszystko. Stało się inaczej, ale taka właśnie jest piłka.

Z tego, co widziałem Morcinkowi jednak udało się „poskładać” zespół na A-klasę po spadku. Gra ten zespół coraz bardziej solidną piłkę. O Beskidzie zbyt wiele powiedzieć nie mogę, starciem z tą drużyną dopiero przed nami.

Beniaminek z Ochab jest bardzo „pazerny” na wygrywanie. Widać wyraźnie, że młodzieży zależy na uzyskiwaniu jak najlepszych wyników. I nieźle to wygląda. Na pewno wpływ na takie rezultaty ma osoba trenera, który potrafi zawodników odpowiednio poustawiać.

Wisła Strumień to zespół mocny i mówię to mimo tego, że zdołaliśmy z nim rywalizować, jak równy z równym i nawet byliśmy bliżej wygranej. Niektórzy piłkarze Wisły grali w wyższych ligach i to się przekłada na rozgrywki a-klasowe. Żadną więc niespodzianką nie jest pokonanie ekipy z Goleszowa. Wisła to jeden z głównych kandydatów do awansu.

Jedną z najpewniej grających drużyn w całej lidze jest Błyskawica Drogomyśl. To zespół poukładany, potrafiący rozgrywać akcje „od tyłu”. Pewniaków nie ma oczywiście w piłce, ale upatruję w Błyskawicy zespół, który może awansować.

Doświadczoną drużynę mają za to w Kończycach Wielkich. Wysoka wygrana nad Olzą nie zaskakuje, bo Błyskawica zwłaszcza u siebie prezentuje się pewnie w wielu spotkaniach.

 

Dzieki Portalowi www.sportowebeskidy.pl


Tylko remis w Pielgrzymowicach.

  • autor: zaki69933, 2014-10-13 10:51

Tylko punkt wywożą zawodnicy LKS Kończyce Małe z Pielgrzymowic. Brak skuteczności zadecydował o tym, że nie zgarnęliśmy 3 pkt. W 31 minucie wyszliśmy na prowadzenie za sprawą naszego snajpera Jakuba Kolondry który eleganckim lobem pokonał Diego Sancheza Medine. Pierwsza połowa mogła zakończyć się wynikiem remisowym ale w sytuacji sam na sam Bartek Górczyński fantastycznie wybronił strzał Hojbacha.  Mieliśmy kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, ale na posterunku czuwał Medina który był najlepszym zawodnikiem w szeregach gospodarzy.

Druga połowa również zaczęła się od naporu gości. Sytuację sam na sam zmarnował Szpilarewicz który trafił wprost w bramkarza. W 68  minucie po strzale głową Alana Pastuszaka piłkę z lini bramkowej wybija Olejniczak. Jak mówi stare porzekadło niewykorzystane sytuację lubią się mścić i tak też bylo w tym przypadku, w 82 minucie po rzekomym Faulu Rafał Górczyńskiego sędzia dyktuje rzut wolny na skraju pola karnego (Jednak kto był na meczu ten widział, że to nie Rafał faulował tylko zawodnik strażaka, a sam faul miał miejsce w polu karnym..... sędzia liniowy stał koło tego zdarzenia dobre 3 metry jednak on tego nie widział- ŻENADA.). Stały fragment gry wykonuje Zaprzalski który fantastycznie dogrywa do Kiełkowskiego a ten bez problemu pokonuje naszego bramkarza 1:1. Chwilę później słupek ratuje Bartka od utraty bramki na 2:1.  Mecz kończy się wynikiem 1:1. Na słowa uznania zasługują zdecydowanie  Bartek Górczyński, Rafał Górczyński i Piotr Szwajlik. 


Derby dla Kaczyc

  • autor: zaki69933, 2014-10-05 22:51
 
Ostatnie derby pomiędzy LKS Kończyce Małe a Morcinkiem Kaczyce odbyły się w sezonie 1988/1989. Od tego czasu, drogi sąsiadów zza miedzy rozeszły się na długie lata. Dzisiaj około 300 osobowa widownia z zainteresowaniem czekała, która drużyna wyjdzie z derbów zwycięsko. Okazała się nią ekipa z Kaczyc.
 
Lepiej w mecz weszła drużyna Edwarda Kokoszki. W 17 minucie silnym strzałem z ostrgo kąta popisał się Kamil Demczak, wyprowadzając drużynę gospodarzy na prowadzenie. Autor gola dla Kończyc, nie zabawił jednak zbyt długo na boisku, bo już w 25 minucie meczu ujrzał swoją drugą żółtą kartkę w tym meczu i arbiter Wacław Bąk odesłał go do szatni. 
 
Grająca w dziesiątkę drużyna gospodarzy do 60 minuty utrzymywała zwycięski wynik. Wtedy to do rzutu wolnego, z około 18 metra, podszedł Tomasz Wcisło i technicznym uderzeniem ponad murem pokonał Bartłomieja Górczyńskiego. Pięć minut później było już 2:1 dla Kaczyc. Golkiper gospodarzy zdołał jeszcze obronić silny strzał zza pola karnego, ale przy dobitce Dawida Trojana był już bezradny. Wynik spotkania ustalił Marcel Adamek w 82 minucie spotkania, pewnie egzekwując rzut karny, podyktowany za faul na wychodzącym na czystą pozycję Szymonie Chmielu.
 
Po dzisiejszym zwycięstwie, Kaczyce z Kończycami zamieniły się miejscami w tabeli i wskoczyły na pozycję siódmą, spychając Kończyce na miejsce ósme.

 


Zwycięstwo, porażka i ... ? Derby część 3- czas na Kaczyce

  • autor: zaki69933, 2014-10-03 16:32

Już w najbliższą niedzielę kończymy maraton derbowy. Do Kończyc Małych  po ponad 10 latach gry w Lidze Okręgowej przyjeżdża drużyna Morcinka Kaczyce. Drużyna Tomka Knauera to bardzo niewygodny rywal, w obecnym sezonie Kaczyce zgromadziły  12 punktów czyli tylko jeden punkt mniej od nas.  Najlepszym strzelcem naszych najbliższych rywali jest Marcel Adamek który pokonywał bramkarzy 5-krotnie. 

Natomiast nasza drużyna po porażce w Zebrzydowicach będzie chciała za wszelką cenę powrócić na właściwe tory, czy im się to uda? Odpowiedź poznamy w Niedziele około godziny 17. 

05.10.2014
Godzina 15
Kończyce Małe, ulica Jagiellońska 33
LKS Kończyce Małe - GKS Morcinek KAczyce
Serdecznie zapraszamy

 


Archiwum aktualności


Mecz 2014-10-19, 11:30


herb LKS Pogórze 3:4 herb LKS Kończyce Małe
LKS Pogórze   LKS Kończyce Małe

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

LKS PogórzeLKS Kończyce Małe
LKS Pogórze 3:4 LKS Kończyce Małe
2014-10-19, 11:30:00
    relacja »
oceny zawodników »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 13
Spójnia Zebrzydowice - Błyskawica Drogomyśl
Błyskawica Kończyce Wielkie - LKS Goleszów
Tempo Puńców - LKS Ochaby 96
GKS Morcinek Kaczyce - Olza Pogwizdów
LKS Kończyce Małe - Beskid Brenna
Strażak Pielgrzymowice - Orzeł Zabłocie
Wisła Strumień - LKS Pogórze

Wyniki

Ostatnia kolejka 12
Orzeł Zabłocie 1:1 GKS Morcinek Kaczyce
Błyskawica Drogomyśl 2:0 Błyskawica Kończyce Wielkie
LKS Goleszów 2:5 Tempo Puńców
Beskid Brenna 1:1 Strażak Pielgrzymowice
LKS Pogórze 3:4 LKS Kończyce Małe
Olza Pogwizdów 0:5 Spójnia Zebrzydowice
LKS Ochaby 96 1:3 Wisła Strumień

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 66, wczoraj: 210
ogółem: 763 237

statystyki szczegółowe

Zegar

Wyszukiwarka

Kontakty