LKS Kończyce Małe - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb
  • Aktualności:
  • 2015-04-22 Zabrakło sił
  • 2015-04-16 Udana inauguracja
  • 2015-03-31 Wracamy, Liga na start!
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Orzeł Zabłocie - GKS Morcinek Kaczyce 1:1
  • Błyskawica Drogomyśl - Błyskawica Kończyce Wielkie 2:0
  • LKS Goleszów - Tempo Puńców 2:5
  • Beskid Brenna - Strażak Pielgrzymowice 1:1
  • LKS Pogórze - LKS Kończyce Małe 3:4
  • Olza Pogwizdów - Spójnia Zebrzydowice 0:5
  • LKS Ochaby 96 - Wisła Strumień 1:3
  •        

Transfery


Przychodzą:

Piotr Szwajlik !
Paweł Szpilarewicz !
Rafał Konieczny !
Bartosz Piksa !
Piotr Walęciak !
Edward Kokoszka (Trener) 

Odchodzą:

Patryk Pala !
Łukasz Agata !
Dawid Oźlański !
Grzegorz Chrystof !
Artur Wiak !

 

 

 

 

 

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Statystyki drużyny

Najnowsza galeria

Puchar Polski z Beskidem
Ładowanie...

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. jonatan 96
2. Wojtek02 21
3. stepien4 6
4. Galbatorian1 0

Wydarzenia

Zabrakło sił

  • autor: zaki69933, 2015-04-22 20:54

(fot, Mateusz Rogulski) 

Lider z Drogomyśla okazał się za mocny dla zawodników z Kończyc Małych. Od początku to właśnie lider narzucił swoje warunki i miał kilka wybornych szans aby już w 1 połowie pokonać Kusia. Sił starczyło do 74 kiedy to były zawodnik LKS Kończyce Małe Rafał Dziadek  pokonał Kamila z 11 metrów. Gwóźdź do trumny wbił Daniel Flejszman wykorzystując sytuacje sam na sam. 

Natomiast już w najbliższą sobote (25,04 godzina 16) rozegrana zostanie 3 kolejka A-klasy. Nasza drużyna uda się na ciężki teren do Goleszowa, Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy na to spotkanie. 

Relacja z meczu okiem beskidziejpiłki :)

 
Drogomyśl przyjechał do Kończyć Małych ze świadomością konieczności zdobycia kompletu punktów i pomimo trudnych warunków postawionych przez gospodarzy, wykonał swoje zadanie.

Od początku spotkania inicjatywę przejęli gracze Drogomyśla. Po 5 minutach groźnie z rzutu wolnego uderzał Rafał Dziadek, ale jego próba przeszła nad poprzeczką. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i mogła zakończyć się strzeleniem gola. Z dystansu bardzo groźny i kąśliwy strzał oddał Taradejna, ale Siekierka świetnie odbił tą piłkę do boku. Dwie minuty później Błyskawica miała kolejną okazję z rzutu wolnego, ale Kuś odbił na rzut rożny strzał Krzempka. Goście nie rezygnowali ze strzelenia gola i już w kolejnej akcji Kończyce uratował słupek, po strzale Mateusza Saltariusa. W 13 minucie z dystansu uderzał Loska, ale Kuś pewnie złapał piłkę.

180 sekund później napastnik Kończyc został sfaulowany przez bramkarza Drogomyśla, za co ten zobaczył żółtą kartkę. Z rzutu wolnego dobrze przymierzył Piotr Gołka, ale Siekierka naprawił swój błąd, ponownie dobrze broniąc. Kończyce swoich szans dalej szukały poprzez kontry i stałe fragmenty gry. Jeden z nich mógł zakończyć się golem, ale zawodnik gospodarzy przeniósł piłkę głową nad poprzeczką. W 34 minucie Drogomyśl miał swoją kolejną okazję, ale strzał Gracjana Haki przeszedł minimalnie nad poprzeczką. Goście w doliczonym czasie gry mieli jeszcze jedną okazję, ale Dziadek nie zdołał zamknąć akcji ,na długim słupku, celnym strzałem. 

Druga połowa rozpoczęła się ponownie od ataków Błyskawicy, ale to Kończyce miały swoją stuprocentową okazję na gola. Po niezbyt pewnym wyjściu z bramki golkipera, pustą bramkę miał przed sobą Łasut Adam. Zawodnik gospodarzy uderzył jednak zdecydowanie za słabo i futbolówka trafiła w wracających obrońców Drogomyśla. W 68 minucie ponownie z rzutu wolnego dobrze uderzył Krzempek, ale Kuś odbił piłkę, której nie zdołał dobić żaden z graczy Błyskawicy. W 74 minucie lider osiągnął jednak swój cel, do którego dążył od samego początku. W polu karnym faulowany był Saltarius, a jedenastkę na gola zamienił Rafał Dziadek. Drogomyśl szybko mógł podwyższyć na 0:2, ale Flejszman fatalnie skiksował i będąc na piątym metrze przed bramką, praktycznie nie trafił w piłkę. 

W ostatnich dziesięciu minutach gospodarze ruszyli do ataków i byli bliscy strzelenia gola, ale najpierw strzał Szwajlika przeszedł obok bramki, a następnie po dużym zamieszaniu nie udało się oddać strzału na bramkę Siekierki. W 85 minucie kolejną doskonałą okazję miał Flejszman, ale napastnik Drogomyśla, mając pustą bramkę, posłał piłkę wysoko nad nią. W kolejnej akcji ten sam zawodnik raz jeszcze powinien trafić do siatki, ale znowu poważnie skiksował. Jakże duża musiała być jego ulga, kiedy w 88 minucie minął bramkarza i w końcu posłał piłkę do pustej już bramki.

Wygrana pozwala ekipie Błyskawicy utrzymać pozycję, z punktem przewagi nad Spójnią Zebrzydowice. Kończyce Małe są na miejscu siódmym. 

 


Aktualności

Udana inauguracja

  • autor: zaki69933, 2015-04-16 15:13

3 punkty z Pogwizdowa przywożą podopieczni Edwarda Kokoszki. Zwycięstwo zapewnił Piotr Walenciak pokonując Felędysza z 11 metrów (Faulowany w polu karnym był Alan Pastuszak). Warto dodać, że w drużynie z Kończyc Małych zabrakło najlepszego strzelca drużyny Jakuba Kolondry, należy również wspomnieć o nowych zawodnikach którzy zadebiutowali w barwach LKS Kończyce Małe byli to : Marek Bakun (środkowy obrońca ostatnio Iskra Iskrzyczyn) oraz Grzegorz Taradejna (ostatnio Strażak Pielgrzymowice) obaj zawodnicy wypadli bardzo pozytywnie podczas niedzielnej inauguracji i liczymy na dalsze dobre występy. 

NA stronie beskidzkapilka.pl pojawiłą się relacja z niedzielnej inauguracji (Autor Piotr Puda)

Licznie zgromadzeni kibice na stadionie w Pogwizdowie,obejrzeli spotkanie, stojące na dobrym poziomie, w którym miejscowa Olza zmierzyła się z ekipą z Kończyc Małych

.Już w 3 minucie meczu dogodnej sytuacji dla podopiecznych trenera Kłody nie wykorzystał Miszczyk Piotr. Kilka minut później składna akcja zespołu z Kończyc Małych, po której bliski zdobycia bramki był Machej Kamil. W 28 minucie zawodnik gospodarzy Wawrzyczek Marek oddaje groźny strzał z 30 metrów, po którym piłka minimalnie mija bramkę gości. W 30 minucie meczu ewidentnie faulowany w polu karnym jest zawodnik gospodarzy Przyszlakowski Marek, lecz nie wiedzieć czemu, sędzia tego spotkania nie zdecydował się wskazać na 11 metr. W 42 minucie groźnie z rzutu wolnego uderza Górczyński Rafał, lecz bramkarz gospodarzy z największym trudem wybija piłkę na rzut rożny.

Po przerwie pierwszą groźną sytuację stwarzają goście a konkretnie Taradejna Grzegorz, który strzela mocno z 18 metra, Falędysz Marcin jednak staje na wysokości zadania i piękną paradą wybija piłkę na korner. W 58 minucie na indywidualną akcję zdecydował się zawodnik Olzy Węglorz Tomasz, który wymanewrował kilku obrońców gości i stanął oko w oko z Górczyńskim Bartłomiejem. Piłka po jego strzale obiła poprzeczkę, po czym powróciła na plac gry. Do piłki najszybciej dopadł Pawłowicz Radosław, który z najbliższej odległości trafił ponownie w poprzeczkę. Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 65 minucie meczu, bramkarz gości nieprzepisowo interweniował poza polem karnym, zagrywając piłkę ręką na 18 metrze, arbiter ukarał bramkarza tylko żółtym kartonikiem. Do jeszcze większej kontrowersji doszło niespełna trzy minuty później w polu karnym drużyny z Pogwizdowa, zdaniem arbitra faulowany jest zawodnik gości i wskazuje na 11 metr. Rzut karny na bramkę zamienia Walęciak Piotr. Gospodarze próbowali odwrócić losy spotkania, lecz brakowało im skuteczności. Najlepszą okazję do zmiany wyniku zmarnował w 89 minucie Przyszlakowski Marek, który z 5 metra trafił wprost w interweniującego Górczyńskiego Bartłomieja.

 


Wracamy, Liga na start!

  • autor: zaki69933, 2015-03-31 23:15

Runda wiosenna zbliża się wielkimi krokami, już 6 kwietnia (Lany Poniedzialek) na własnym boisku gościć będziemy drużynę z Zabłocia. Początek spotkania o godzinie 15. Natomiast warto podsumować w kilku zdaniach jak przebiegały przygotowania do rundy wiosennej.

Podopieczni trenera Edwarda Kokoszki treningi wznowili 27 stycznia 2015 r. Zajęcia odbywały się w hali SP Kończyce Małe, na "Orliku" przy ZS w Zebrzydowicach oraz własnych obiektach. W soboty rozgrywane były sparingi na boiskach ze sztucznymi nawierzchniami: w Kaczycach, Jastrzębiu Zdroju - Moszczenicy oraz w Karvinie. W ostatnim sparingu gościnnie podjął nasz LKS zespół z Nierodzimia.

Wyniki:

 

1. Sygnały Gotartowice 1-3, Granica II Ruptawa 2-6, Victoria Hażlach 4-4, MOSiR Jastrzębie U-17 7-4, Granica Ruptawa U-19 8-2, Strażak Pielgrzymowice 4-2, KS Nierodzim 2-0.

Być może odbędzie się jeszcze sparing "last minute" z KS Skrbeńsko. Jeśli chodzi o ruchy kadrowe, to zespół opuścili: Kamil Demczak (przeniósł się do Spójni Zebrzydowice) oraz ostatnio związany z LKS Sebastian Kopel (także Spójnia). Po stronie wzmocnień na uwagę odnotować trzeba pozyskanie Grzegorza Taradejny (występującego już w naszych barwach). "Dogrywany" jest jeszcze transfer środkowego obrońcy, uczestniczącego w sparingach.

Na podstawie test-meczów trudno wyciągać daleko idące wnioski. Mecze rozgrywane były w różnych zestawieniach, trener dawał sporo szans wyróżniającym juniorom (Jeremiasz Chmiel, Arek Moczała). Ponadto wielu przeciwników to drużyny dysponujące młodym składem, a i gra na sztucznych nawierzchniach to nie to samo co naturalna trawa. Frekwencja na zajęciach z różnych względów nie rzucała na kolana. Bilans personalnych zysków i strat należy ocenić na równo, Z pewnością czeka nas trudna inauguracja, a początkowe mecze - z Orłem Zabłocie u siebie w Lany Poniedziałek oraz z Olzą Pogwizdów na wyjeździe pozwolą na szybką weryfikację przepracowanego okresu przygotowawczego, jak i wiosennych oczekiwań. Trzymajmy kciuki!


W Lutym tylko testy

  • autor: zaki69933, 2015-02-17 13:48

źródło: sportowebeskidy.pl

Sparingowy serial inaugurują już wszystkie beskidzkie zespoły. Do wyników, przynajmniej w trwającym miesiącu, szczególnej wagi nie przywiązuje szkoleniowiec piłkarzy z Kończyc Małych.

Na wstępie cyklu gier kontrolnych ekipa LKS-u Kończyce Małe zmierzyła się z piłkarzami Sygnał Gotartowice, należącymi do czołówki a-klasowej w podokręgu rybnickim. Do przerwy obie drużyny zdobyły po jednym golu, a dla przedstawiciela skoczowskiej A-klasy trafił Alan Pastuszak. Druga odsłona to sporo zmian w zespole z Kończyc Małych, co w końcówce rywale skrzętnie wykorzystali. Sparing – dla obu ekip pożyteczny, wszak rozegrany na znakomicie przygotowanym boisku w czeskiej Karwinie – wygrali 3:1. Z tego powodu nie był jednak specjalnie zmartwiony szkoleniowiec przegranych. – To dopiero pierwsze koty za płoty. W lutym na wyniki w ogóle nie patrzę, bo jest to czas przetestowania zawodników, tak ewentualnych nabytków, jak i naszych juniorów – klaruje Edward Kokoszka, szkoleniowiec LKS-u Kończyce Małe.

Kadrowo, 9. zespół skoczowskiej A-klasy w rundzie jesiennej, na razie nie prezentuje się szczególnie okazale. Ale sytuacja ta może ulec zmianie. – Zbroimy się. Na kolejnym sparingu nowi piłkarze pojawią się. Będziemy sprawdzać ich pod kątem dołączenia do drużyny –wyjawia trener beskidzkiego a-klasowicza.

Najbliższy test-mecz dla LKS-u Kończyce Małe to piątkowy pojedynek z Granicą Ruptawa. Formę drużyny sprawdzą tej zimy również m.in. KS Nierodzim, Victoria Hażlach i Strażak Pielgrzymowice.


1% PODATKU

  • autor: zaki69933, 2015-02-16 10:20

Jak co roku, nastał okres rozliczania się z podatku dochodowego osób fizycznych,. Każdy podatnik może przekazać 1% swojego podatku na dowolną organizację pożytku publicznego

Prosimy wszystkich sympatyków Kończyckiego LKS-u o przekazanie 1% podatku na nasz klub  Numer KRS 0000254922

 

 


Plan przygotowań

  • autor: zaki69933, 2015-01-05 21:47
Drużyna prowadzona przez trenera Kokoszkę powróci do treningów 27 stycznia. Zespół z Kończyc przygotowywać się będzie na własnych obiektach, a pierwszy sparing rozegra 14 Lutego. 


14 Lutego, Sygnały Gotartowice [A Rybnik], godz. 14:00, w Karvinie
20 Lutego, Granica Ruptawa [Okręgówka Katowice], godz. 19:00, w Jastrzębiu
28 Lutego, Victoria Hażlach, godz. 14:00, w Kaczycach
7 Marca, MOSiR Jastrzębie U19w Jastrzębiu
14 Marca, Granica Ruptawa, godz. 14:00, w Kaczycach
21 Marca, Strażak Pielgrzymowicew Kaczycach
28 Marca, KS Nierodzimw Ustroniu


Podsumowanie rundy jesiennej !

  • autor: zaki69933, 2014-11-09 16:46

Runda Jesienna za nami a co za tym idzie- czas na podsumowanie. Serdeczne podziękowania dla Bartka Górczyńskiego który bardzo profesjonalnie podszedł do tematu i wykonał kawał dobrej roboty, profesjonalizm w czystej postaci, Także nie będe przedłużał , Podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu  Bartłomieja Górczyńskiego.

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ SEZONU 2014/2015

    Gdy emocje już opadły, parafrazując słowa znanej piosenki, można pokusić się o kilka słów podsumowania rundy jesiennej sezonu 2014/2015 skoczowskiej klasy „A”. Jaka była ta runda dla naszego zespołu? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, pewnie każdy zawodnik, trener, zarząd i sympatycy naszego LKSu mają co do tego swoje przemyślenia. W niniejszym podsumowaniu postaram się wskazać pozytywne i negatywne aspekty, które rzutowały na zajęcie ostatecznie 9. miejsca w minionych rozgrywkach, jak również dokonam ich zestawienia i spróbuję wyciągnąć kilka wniosków. Ale po kolei...

Wstęp

    Przed rozpoczęciem sezonu doszło do kilku poważnych zmian personalnych. Z klubem pożegnali się zawodnicy stanowiący w ostatnich sezonach trzon formacji defensywnej – Patryk Pala, który na zasadzie wypożyczenia trafił do rywala „zza miedzy” - Błyskawicy Kończyce Wielkie, Łukasz Agata oraz występujący również w linii obrony Grzegorz Chrystof, zasilając jako kapitan „C”- klasowe rezerwy III-ligowego GKSu Jastrzębie. Ponadto drużynę opuścili pomocnicy: Dawid Oźlański i Dawid Flejszman, a także Artur Wiak, który powrócił do Zrywu Bąków. Na rozbrat z piłką zdecydował się również napastnik Sebastian Kopel. W ich miejsce Zarząd Klubu pozyskał: Piotra Walęciaka – ofensywnego zawodnika Victorii Hażlach, dobrze znanego w Kończycach Małych Piotra Szwajlika (ostatnio: Iskra Iskrzyczyn), który jednocześnie objął funkcję trenera drużyn młodzieżowych oraz Rafała Koniecznego (powrót po epizodzie w Spójni Zebrzydowice). Do gry w naszym Klubie wrócili także: Bartosz Piksa (Orzeł Zabłocie) oraz Paweł Szpilarewicz (LKS Skrbeńsko). W trakcie rundy do kadry dołączył również Ksawery Najda. Dodatkowo, istotną zmianą było zatrudnienie (po raz kolejny na przestrzeni ostatnich sezonów) nowego szkoleniowca. W miejsce Pawła Fukali, który obecnie szkoli trampkarzy i juniorów Morcinka Kaczyce, Zarząd Klubu powierzył prowadzenie drużyny doświadczonemu trenerowi – Edwardowi Kokoszce (ostatnio: LKS Skrbeńsko).

Na „+”

1.    Gra w ofensywie

    Z pewnością w ostatnich sezonach zawodnicy naszej drużyny nie rozpieszczali kibiców     dużą ilością zdobytych bramek, jednakże w zakończonej rundzie jesiennej należy     odnotować niewątpliwy progres w tym zakresie. Dość powiedzieć, że seniorzy zdobyli w     niej 26 bramek (co przy 13 meczach daje łatwą do obliczenia średnią – 2 goli na mecz),     podczas gdy w całych (!) rozgrywkach ubiegłego sezonu ta sztuka udała się im tylko 28 razy     (w 23 meczach, nie licząc walkoweru za wiosenny mecz z Trójwsią Istebna). Z pewnością     do finalnego efektu bramkowego przyczyniła się znakomita runda Jakuba Kolondry (o czym     niżej) oraz wsparcie ze strony bardziej doświadczonych zawodników – Piotra Walęciaka (5     bramek) oraz Rafała Koniecznego (3 bramki). Oczywiście nie w każdym meczu skuteczność     dopisywała, to jednak liczba zdobytych bramek, jak i fakt, iż tylko w 1 meczu (ze Spójnią     Zebrzydowice) nie udało się pokonać bramkarza rywali, zasługuje na uznanie.

2.    Snajper z prawdziwego zdarzenia

    Jednym z bohaterów naszej drużyny (a myślę, że nawet skoczowskiej klasy „A”) był w     ubiegłych rozgrywkach 19-letni napastnik – Jakub Kolondra. Kuba zdobył 12 bramek (w     tym 4 z rzutów karnych), co dało mu ostatecznie 2.miejsce w klasyfikacji strzelców na     koniec  rudny jesiennej (ex-aequo z Rafałem Frankiem z LKS Goleszów). W tym miejscu z     pewnością należy Kubę bardzo pochwalić, bo choć miewał słabsze momenty, to w znacznej     mierze nasza gra ofensywna opierała się właśnie na nim. Tak skutecznym „napadziorem”     nasza drużyna nie mogła się poszczycić bodajże od czasów gry w naszym zespole Rafała     Dziadka, a to już okres dość odległy. Widać, że Kuba nabrał obycia w seniorskiej, „A” -     klasowej piłce i sądzę, że gdy tylko ustabilizuje formę, to będziemy mieli z niego pożytek     przez dłuższy czas. Wobec tego, na koniec tego wątku trzeba Kubie życzyć co najmniej     takiej samej skuteczności w każdej następnej rundzie, a być może w niedalekiej przyszłości,     możliwości sprawdzenia swoich sił w wyższej lidze.

3.    Mecze z „czołówką”

    Kto wnikliwie śledził zmagania naszej drużyny z zespołami, które na koniec rundy znalazły     się na szczycie ligowej tabeli – tj. Błyskawicą Drogomyśl, Spójnią Zebrzydowice i Wisłą     Strumień na pewno nie może ocenić ich przebiegu inaczej niż jako mecze wyrównane. Choć     ostatecznie nie przełożyło się to na efekt punktowy (1 punkt w 3 meczach), to sama gra w     tych spotkaniach była bardziej niż zadowalająca. Toczony na wyjeździe mecz z liderem z     Drogomyśla, pomimo okrojonego składu, miał niecodzienny przebieg, a nasza drużyna na     10 minut przed końcem remisowała 3-3, gdzie w przeciągu 6 minut potrafiła najpierw     zniwelować dwubramkową przewagę gospodarzy. Korzystnego rezultatu nie udało się     utrzymać do końca, ale zawodnicy  mogli schodzić z boiska z podniesionymi głowami.     Kolejne spotkanie ligowe z drużyną z wysokimi aspiracjami – Wisłą Strumień, rozegrane     zostało na naszym boisku. Zakończyło się ono, jak doskonale pamiętamy, remisem 2-2, co     jednak nie do końca zaspokoiło apetyty drużyny i kibiców. Wszak na kilka minut przed     końcem meczu prowadziliśmy 2-1, a wyrównanie padło po kuriozalnej i pechowej bramce     samobójczej. Drużyna ze Strumienia przyjechała pewna siebie i „jak po swoje”, a spotkała     się jednak z dużym oporem naszego LKSu. Bo choć goście wypracowali sobie przewagę w     posiadaniu piłki, to nie przełożyła się ona na sytuacje bramkowe, a mądrze broniący się nasi     zawodnicy mieli swoje okazje do podwyższenia rezultatu. Ostatni z serii meczów z rywalem     z samego”topu” odbył się na dobrze znanym kibicom obiekcie przy ul. Wojska Polskiego w     Zebrzydowicach. Odnotować wypada, że do rywalizacji z nami Spójnia przystępowała bez     żadnej porażki na koncie. Stan ten nie uległ zmianie po 90 minutach zaciętego pojedynku,     niemniej na pewno kosztowało to graczy Spójni wiele wysiłku i nerwów. Pierwsza    połowa, toczona z lekką przewagą gospodarzy, nie doprowadziła do wypracowania przez     nich klarownych akcji bramkowych. Wynik udało się im otworzyć po pięknym strzale z     dystansu, w samo „okienko” naszej bramki. Kto wie jednak jak potoczyłby się dalej ten     mecz, gdyby chwilę wcześniej w sytuacji „sam na sam” z popularnym „Dzikim” lepiej     zachował się Bartosz     Piksa. Druga odsłona rozgrywana w     znacznej mierze na połowie    Zebrzydowic to przysłowiowe „bicie głową w mur” w wykonaniu naszej drużyny, ale     również, przyznajmy, mądra gra w defensywie graczy Spójni. Tak więc po spotkaniu kibice     obu drużyn mogliby się zgodzić, że był to typowy mecz „na remis”, ale zakończony     zwycięstwem bardziej skutecznej tego dnia drużyny.
    Przebieg powyższych meczów z pewnością pokazał potencjał naszej drużyny, pomimo    mizernego efektu punktowego. W naszej pamięci zapadły zapewne dotkliwe porażki z    tymi klubami z rundy wiosennej, co w kontekście rywalizacji z nimi na boiskach od sierpnia      do października 2014 r., pozwoliło na zatarcie negatywnego wrażenia i podbudowanie wiary     we własne możliwości.

Na ”-”

1.    Gra w defensywie

    Tak jak wiele dobrego można było napisać o naszej grze pod bramką przeciwnika, tak     niestety pod naszą „świątynią” wyglądało to już dużo gorzej. Żadnego ze spotkań ligowych     nie udało się zakończyć „na zero z tyłu”, co nie wystawia dobrej noty zarówno obrońcom,     jak i bramkarzom. Zdecydowanie największą bolączką były stałe fragmenty ze strony     przeciwników. Liczba bramek straconych po rzutach wolnych, rożnych, a nawet wrzutach      piłki z autu była zatrważająca. Oczywiście, tracone (także w ten sposób) gole przekładały     się na wyniki, było tak np. w Pielgrzymowicach.
    Na pewno jakiś wpływ miały na taki stan rzeczy zmiany o których pisałem na wstępie.     Odejście z klubu podstawowych obrońców, brak wzmocnień w tej formacji, w efekcie gra     tylko 2 tych samych zawodników w porównaniu z ostatnim sezonem także nie było bez     znaczenia. Niemniej jednak te wszystkie czynniki nie powinny zaowocować aż tak kiepskim     wynikiem końcowym. I pomyśleć, że rok temu o tej porze mogliśmy się pochwalić 2.     najlepszą defensywą w „A” klasie... Jest nad czym pracować!

2.    Mecze derbowe

    Wydarzeniem bez precedensu była możliwość rozegrania derbowego trójmeczu. O ile smak     meczów derbowych ze Spójnią Zebrzydowice i Błyskawicą Kończyce Wielkie nasi kibice     mogli na nowo poczuć w ubiegłym sezonie, to mecz ligowy z Morcinkiem Kaczyce     pamiętali chyba jedynie nieliczni. Jakkolwiek wszystko rozpoczęło się wyśmienicie – od     zwycięstwa nad Błyskawicą Kończyce Wielkie, to jednak ostatecznie bilans meczów    wygranych zatrzymał się na tym spotkaniu. „Błysk” był bardzo zdeterminowany, ale presja     wyniku sparaliżowała chyba oba zespoły, stąd bardzo nudna 1. połowa. W drugiej klasę     pokazał popularny Rooney, zdobywając 2 gole i zapewniając radość sympatykom     naszej drużyny. O późniejszych meczach z drużynami z naszej gminy nie da się napisać     wiele dobrego... Mecz w Zebrzydowicach, opisany wyżej skończył się 2. pod rząd    porażką przy ul. Wojska Polskiego, co w XXI – wiecznej historii konfrontacji  naszej     drużyny ze Spójnią nie zdarzało się często. Oczywiście można powiedzieć, że Spójnia to     zespół klasowy, doświadczony i zgrany, co nie przypadkowo zaowocowało zajęciem     przez nich na koniec rundy pozycji     wicelidera. Każdy kto był na tym meczu widział     jednak, że dyspozycja drużyn w tym meczu     była zbliżona, a o wyniku zadecydowały     niuanse. Wielka szkoda, bo nie wiadomo kiedy okazja wywiezienia punktów z gorącego     terenu     się powtórzy... Z kolei długo wyczekiwany     mecz z Morcinkiem Kaczyce można      określić jako „miłe złego początki”. Bo choć otworzyliśmy wynik po bramce Kamila     Demczaka, to     późniejsza czerwona kartka dla tego     zawodnika i ponadgodzinna gra w     osłabieniu nie     przyniosły niczego dobrego... Młody zespół z Kaczyc pokazał charakter i nie     pozostawił naszej drużynie złudzeń... 3 punkty w pełni zasłużenie pojechały do Kaczyc.
    Spotkanie derbowe mają swoją specyfikę, wywołują niepowtarzalne emocje. Było tak i tym     razem. Jednakże w takich meczach, jak w żadnych innych obowiązuje zasada „nieważne     jak, ważne że zwycięsko”. Potencjału piłkarskiego nam nie brakuje, dlatego nasi zawodnicy     mogli się pokusić o więcej... Wobec tego ostateczna ocena tych konfrontacji jest negatywna.

3.    Niestabilna forma

    To chyba jedna z większych zmor naszych piłkarzy. Trudno wskazać kilka kolejek pod rząd     w których grali na równym poziomie. Mało tego, nawet podczas dobrych, zwycięskich     meczów zdarzały się im przestoje. Dlatego trudno przypomnieć sobie mecze, o którym     można było powiedzieć, że Kończyce Małe od początku do końca „rządziły i dzieliły” i     miały wynik pod kontrolą. Może takim chlubnym wyjątkiem był mecz u siebie z     Goleszowem, ale każdy obserwator tego spotkania pamięta, że przeciwnik w 2. części     meczu nie odpuścił mimo naszego 3- bramkowego prowadzenia. Dlatego wygrana w tym     meczu, jak i w innych nie przyszła łatwo i trzeba ją było „wyszarpać”. Po wspomnianym     meczu z Kończycami Wielkimi wydawało się, że drużyna złapie wiatr w żagle... Niestety,     ostatnie 5 kolejek to tylko 4 zdobyte punkty w rywalizacji z drużynami zdecydowanie w     naszym zasięgu i ostatecznie miejsce w dolnej połowie tabeli.
    Jakie czynniki miały na to wpływ? Dekoncentracja? Braki treningowe? Trudno to    jednoznacznie zdiagnozować. Na pewno jednym z powodów były dość częste zmiany w    składzie. Obowiązki zawodowe, urlopy, kontuzje długo nie pozwalały trenerowi na    zestawienie w 2 kolejkach pod rząd takiej samej „jedenastki”. Przy dość szerokiej    kadrze można było jednak efektywniej te luki wypełnić. Ogólnie, chcąc grać o wyższe     miejsca w tabeli potrzebne są stabilność i koncentracja. Nie tylko w każdym kolejnym     meczu, ale w każdej kolejnej akcji. Bez tego w przyszłości będzie trudno o lepsze rezultaty.

Ogólne podsumowanie i wnioski

    Bardzo nie lubię podsumowywać rozgrywek po zakończeniu rundy/sezonu na zasadzie:    „gdybyśmy wygrali/zremisowali z tym i z tym to dzisiaj bylibyśmy na tym miejscu w     tabeli”. Trudno jednak nie zgodzić się, że gdyby udało się dowieźć do końca wygrane w     meczach: ze Strumieniem u siebie i w Pielgrzymowicach, to i ogólny obraz rundy byłby     dużo bardziej zadowalający. Wszak liczba 20-21 punktów dałaby nam 5.miejsce w tabeli,     bez konieczności oglądania się na strefę spadkową. Owszem, ktoś powie, że w lidze są na     chwilę obecną 2 drużyny odstające od reszty stawki – Pielgrzymowice i Olza Pogwizdów i     nie ma się czego obawiać. Moim zdaniem jest to jednak złudny spokój, ponieważ z „B”     klasy muszą zgodnie z regulaminem rozgrywek awansować 2 zespoły, a patrząc teraz na     tabelę „okręgówki” łatwo wydedukować, że w grę o utrzymanie  na wiosnę mogą (nie     muszą, na jesień mają do rozegrania jeszcze 4 kolejki) być zamieszane aż 3 drużyny z     Podokręgu Skoczów – Piast Cieszyn, Cukrownik Chybie i LKS Pruchna. To wszystko     powoduje, że w wiosenną batalię o utrzymanie w „A” klasie może być zaangażowanych     więcej     drużyn  niż mogłoby się wydawać (realnie patrząc mogą spadać nawet 3 zespoły). Za     naszymi plecami znajdują się przecież zespoły mocne – LKS Goleszów i Tempo Puńców,     więc walka oto, aby nie „zakręcić się” w okolicach 11-12 miejsca będzie bardzo zacięta. Z     drugiej strony, pozycja wyjściowa do walki o nawet 4. miejsce w tabeli na koniec sezonu nie     jest zła – od tego miejsca dzieli nas bowiem tylko 5 punktów, a środek tabeli jest bardzo     zagęszczony. Seria kilku zwycięstw pod rząd może nas oddalić na bezpieczną odległość od     drużyn zainteresowanych obroną przed spadkiem, jak i pozwoli zadomowić się w górnych     rejonach tabeli. Dlatego ogólny obraz rundy jesiennej sezonu 2014/2015 nie można     jednoznacznie ocenić ani pozytywnie ani negatywnie. Każdy jest świadomy naszego     potencjału, ale również i mankamentów. Patrząc łaskawym okiem – 17 punktów w rundzie     jesiennej „A” klasy nie zdobyliśmy dawno, ale punktów mogło i powinno być choć o kilka     więcej!
    Jak doskonale wiemy zimowa przerwa w rozgrywkach jest bardzo długa. Drużyny „A”     klasowe powrócą na boiska początkiem kwietnia 2015 r., a więc za 5 miesięcy... W tym     czasie w klubach może wiele się zmienić, na lepsze jak i na gorsze. Na pewno każdy kibic     LKS Kończyce Małe życzyłby sobie, aby w naszym zespole nastąpiły zmiany na lepsze.     Nie chodzi mi tutaj o zmiany personalne (choć tych jak wiadomo nie można wykluczyć), ale     zmiany w kilku nakreślonych wyżej, istotnych elementach gry. Każdy chciałby bowiem     oglądać wyłącznie taką grę naszego zespołu, jak w 2. połowie w Drogomyślu, 1. z    Goleszowem, w Puńcowie czy w Simoradzu z Pogórzem. Fajnie byłoby jednak napisać tak     w odniesieniu do całych spotkań, czy serii spotkań.
    Skoro (zakładam) każdego obserwatora poczynań naszej drużyny zadowoliłaby liczba 21     punktów (w przybliżeniu 20     % więcej niż obecnie), to myślę, że gdy każdy dołoży z siebie     te 20 % więcej- wkładu w treningi, podejścia do meczów, koncentracji, walki,    zaangażowania, to cel ten uda się osiągnąć. O te 20 % więcej apeluję też do Zarządu Klubu i     Kibiców! 20 % więcej wyrozumiałości i szacunku do serca wkładanego w grę dla dobra     Klubu. I nie chodzi mi tutaj o „głaskanie” kogoś po głowie. Ale „A” klasa to piłka     amatorska, każdy zawodnik poświęca na to swój wolny czas po pracy, nauce. I w    tygodniowym zabieganiu, pomimo dobrych chęci brakuje czasu na treningi, co przekłada się     na późniejsze, boiskowe poczynania. Wychodząc jednak w weekend na boisko w barwach     LKSu każdy dawał i daje z siebie wszystko na miarę własnych możliwości. Porażka,    słaba gra boli jednak każdego sportowca, a inteligentny i obiektywnie myślący człowiek     sam wie z czego się ona wzięła. I nie chodzi tutaj tylko o treningi. Nie trzeba zatem na     każdym kroku o tym przypominać, a w razie niepowodzeń „wieszać na kimś psy”. Wydaje     mi się, że nie tędy droga. Wyniki w     piłce amatorskiej buduje się atmosferą i    kolektywem. Póki tego nie stworzymy poprzez wzajemny szacunek (Zarządu, Piłkarzy,    Kibiców do siebie nawzajem) przejawiający się w     tym, że każdy na stadion przy ul.    Jagiellońskiej przychodzi chętnie, bo czuje się tam jak u     siebie w domu, to piłka w     Kończycach będzie dalej w stagnacji i pewnego poziomu nie przeskoczy.
    Oby na wiosnę w każdym meczu spełniały się słowa trenera, że „w tej lidze nie mamy z kim     przegrać”. I tego na koniec Wszystkim Zawodnikom, Trenerowi, Zarządowi i Kibicom LKS     Kończyce Małe życzę!


Uwaga! Football Manager 2015 ze zniżką!

  • autor: Administrator Futbolowo.pl, 2014-10-29 19:00

Dzięki współpracy ze sklepem internetowym muve.pl mamy zaszczyt zaproponować Wam już dziś Pre-order legendarnej gry, Football Manager 2015 ze specjalną zniżką! Zamów i graj już dziś w beta-wersję gry!


Sławomir Machej podsumowuje

  • autor: zaki69933, 2014-10-22 11:45

www.sportowebeskidy.pl

Piłkarzom z Drogomyśla nikt nie odbierze już miana najlepszej jesienią drużyny skoczowskiej A-klasy. Wygraną Błyskawicy, swojego zespołu również oraz inne wyniki 12. kolejki rozgrywek komentuje Sławomir Machej, szkoleniowiec Tempa Puńców.

– Zasłużone zwycięstwo w ostatnim meczu i mistrzostwo rundy jesiennej wywalczył zespół Błyskawicy Drogomyśl. Można się było spodziewać, że na finiszu Błyskawica szansy nie wypuści. Goście próbowali coś osiągnąć w Drogomyślu doświadczeniem, ale nie poradzili sobie.

W Zabłociu gra się ciężko. Wywieźć stamtąd jakiekolwiek punkty jest sukcesem. Udało się to Morcinkowi, którzy zmierza w dobrym kierunku. Sam chyba remis wziąłbym „w ciemno”.

To, że Wisła Strumień okazała się lepsza od zespołu z Ochab nie zaskakuje, ale wygrana na małym boisku beniaminka jest naprawdę warta odnotowania. Gościom udało się strzelić dwa gole do przerwy i to ustawiło spotkanie.

Ciężko o Olzie Pogwizdów powiedzieć coś pozytywnego. Ten zespół musi dotrwać do zimy i poszukać wzmocnień, żeby poprawić kiepską pozycję.

W Brennej też trzeba grać na boisku specyficznym, gdzie nie jest łatwo o punkty. Być może gospodarze ekipę Strażaka nieco zlekceważyli. Mamy tu niespodziankę, a drużyna z Pielgrzymowic nie poddaje się.

LKS Pogórze ma w swoim składzie zawodników, którzy indywidualnymi umiejętnościami są w stanie przesądzać o wynikach meczów. Goście postarali się i strzelili aż cztery gole. Szacunek!

Wiemy, jaką charakterystykę mają pojedynki derbowe. Jest w nich walka, walka i jeszcze raz walka. Ale teraz jej… nie było. Zaliczyliśmy taki „piknikowy” mecz. Do przerwy był remis, bo żaden z zespołów nie chciał przegrać. Pokerowa zagrywka z przesunięciem Tomka Morysa do ataku opłaciła nam się. Ktoś w końcu odważył się strzelać i stąd gole, których strzeliliśmy ostatecznie aż pięć.

Wyniki 12. kolejki:
Orzeł Zabłocie – Morcinek Kaczyce 1:1 (0:1)
LKS Goleszów – Tempo Puńców 2:5 (1:1)
Błyskawica Drogomyśl – Błyskawica Kończyce Wielkie 2:0 (2:0)
Beskid Brenna – Strażak Pielgrzymowice 1:1 (1:1)
LKS Pogórze – LKS Kończyce Małe 3:4 (1:4)
LKS ’96 Ochaby – Wisła Strumień 1:3 (0:2)
Olza Pogwizdów – Spójnia Zebrzydowice 0:5 (0:2)


Archiwum aktualności


Mecz 2014-10-19, 11:30


herb LKS Pogórze 3:4 herb LKS Kończyce Małe
LKS Pogórze   LKS Kończyce Małe

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

LKS PogórzeLKS Kończyce Małe
LKS Pogórze 3:4 LKS Kończyce Małe
2014-10-19, 11:30:00
    relacja »
oceny zawodników »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 13
Spójnia Zebrzydowice - Błyskawica Drogomyśl
Błyskawica Kończyce Wielkie - LKS Goleszów
Tempo Puńców - LKS Ochaby 96
GKS Morcinek Kaczyce - Olza Pogwizdów
LKS Kończyce Małe - Beskid Brenna
Strażak Pielgrzymowice - Orzeł Zabłocie
Wisła Strumień - LKS Pogórze

Wyniki

Ostatnia kolejka 12
Orzeł Zabłocie 1:1 GKS Morcinek Kaczyce
Błyskawica Drogomyśl 2:0 Błyskawica Kończyce Wielkie
LKS Goleszów 2:5 Tempo Puńców
Beskid Brenna 1:1 Strażak Pielgrzymowice
LKS Pogórze 3:4 LKS Kończyce Małe
Olza Pogwizdów 0:5 Spójnia Zebrzydowice
LKS Ochaby 96 1:3 Wisła Strumień

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 44, wczoraj: 223
ogółem: 798 930

statystyki szczegółowe

Zegar

Wyszukiwarka

Kontakty